środa, 15 stycznia 2014

O blogu

Prosta WEGE KUCHNIA okiem smartfona to blog dla ludzi zapracowanych lub po prostu leniwych. Moje posty przede wszystkim przedstawiają różne warianty szybkich obiadów opartych na produktach roślinnych. Stanowią one zapis mojego codziennego gotowania. Dodam jednak, że mój partner nie jest wegetarianinem - choć entuzjastom wegetariańskiej diety i mojej kuchni - więc gotowanie dla niego stanowi dla mnie pewnego rodzaju wyzwanie. Przygotowywane przeze mnie posiłki zaspokajają jego codzienne potrzeby smakowe i dietetyczne.

Czas gotowania prezentowanych tu obiadów nie zabiera zwykle więcej niż 30-40 minut. Oczywiście szybkie i sprawne pichcenie to umiejętność, którą należy doskonalić. W pokazywanej tu kuchni korzystam z wielu półproduktów, szczególnie w zimie, co sprawdza się w przypadku osób zapracowanych lub leniwych. Jest jednak doskonałą alternatywą dla jedzenia w mieście lub opierania swych domowych obiadów na gotowych pierogach i mrożonych pizzach. Moja kuchnia jest też względnie tania, choć staram się korzystać z produktów ekologicznych. Ponadto unikam rzeczy trudno dostępnych.

Dlaczego "okiem smartfona"? Zwykle blogi kulinarne to piękne fotoblogi. Ja jednak nie posiadam dobrego sprzętu ani umiejętności fotograficznych. Poza tym nie dysponuję dużą ilością wolnego czasu, aby poświęcać się temu blogowi. Stanowi on po prostu dosłowną dokumentację mojego zwyczajnego codziennego gotowania. Nie przygotowuję potraw specjalnie na potrzeby postów. Dlatego właśnie postanowiłam ograniczyć się do aparatu w moim telefonie i biurowej lampki. Zdjęcia robione są "z ręki", często w kuchennych rękawicach.

W swojej kuchni stawiam sobie za cel zdrowe gotowanie, choć nie jestem w tym względzie fanatyczna. Nie korzystam z produktów w puszkach, chyba że okazjonalnie, gdy potrzebuję w zimie owoców do jakiegoś specjalnego ciasta,a nie mam dostępu do świeżych brzoskwiń czy ananasów. Preferuję słoiki, w zimie również czasem mrożonki. Wiele produktów dostępnych w sprzedaży to pasteryzowane warzywa z dodatkiem soli. Stanowią one doskonałą bazę lub dodatek do zimowych warzywnych potrawek podawanych na ciepło. Nie używam przypraw z glutaminianem sodu ani sztucznymi konserwantami. Korzystam z olei na zimno tłoczonych lub wysokiej jakości olei oczyszczonych przechowywanych w szklanych butelkach. Zamiast białego cukru używam: cukru brązowego - trzcinowego lub z buraka, ksylitolu, czyli cukru brzozowego, biosyropu z agawy, słodów, suszonych niesiarkowanych owoców, bananów. Ponadto staram się, aby kupowane przeze mnie produkty w dużej mierze stanowiły produkty lokalne. 

Moje obiady składają się zwykle z: zupy, kaszy, warzywnej potrawki, duszonej soczewicy lub fasoli i surówki, czasem także deseru. Dodatkowo podaję czasem przepisy na pewne półprodukty, np. roślinne mleka lub udogodnienia pozwalające na skrócenie czasu preparacji posiłków, jak przygotowanie większej ilości półproduktu, który można przechowywać dłuższy okres czasu.



ZAPRASZAM DO KUCHNI I SMACZNEGO!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz